Bieszczady miaΕy byΔ dla Wiktora Forsta azylem. ZaszyΕ siΔ w niewielkiej wsi, znalazΕ wikt i opierunek u starej kobiety, w zamian zajmujΔ c siΔ jej gospodarstwem i podupadajΔ cΔ chatΔ . ZostawiΕ wszystko i wszystkich za sobΔ , nie potrafiΔ c poradziΔ sobie z tym, co bezpowrotnie utraciΕ.
ZgnΔbiony ΕΌalem, chciaΕ przestaΔ istnieΔ, a odludne tereny BieszczadΓ³w wydawaΕy siΔ do tego idealne. Do czasu. W okolicy bowiem zaczΔto odkrywaΔ niemoΕΌliwe do identyfikacji ciaΕa, wszystkie z wypalonym miΔdzy oczami, nieznanym symbolem. Miejscowa policja nie radzi sobie ze sprawΔ , Εledztwo stoi w miejscu, w gΓ³rach zaΕ pojawiajΔ siΔ kolejne ofiary. Apele przez oficjalne kanaΕy nie dziaΕajΔ , komenda gΕΓ³wna z jakiegoΕ powodu odmawia pomocy. Jedynym, kto moΕΌe jej udzieliΔ, jest pewien komisarz na wygnaniuβ¦

