Polonia Bookstore Chicago

koszyk

Cart

Vacation Notice. Polonia Bookstore will be closed for vacation through August 5, 2026. Orders placed during this time will be processed after we return. Thank you for your understanding! Vacation Notice. Polonia Bookstore will be closed for vacation through August 5, 2026. Orders placed during this time will be processed after we return. Thank you for your understanding! Vacation Notice. Polonia Bookstore will be closed for vacation through August 5, 2026. Orders placed during this time will be processed after we return. Thank you for your understanding! Vacation Notice. Polonia Bookstore will be closed for vacation through August 5, 2026. Orders placed during this time will be processed after we return. Thank you for your understanding!
Best Seller

GAŁCZYŃSKI Kanarek w klatce

Availability: In stock

Original price was: $45.00.Current price is: $40.50.

Wydawnictwo “Iskry” 2026, 612 pages (hard cover)

Quantity :
Add to Wishlist
Author: Mariusz Urbanek ISBN: 978-83-2441-220-4 Language: Polish Publisher: Iskry Availability: 24h Year Published: 2026 Categories: , , ,

Przeżył niespełna czterdzieści dziewięć lat. Z tego dwa lata spędził w wojsku, kolejne trzy jako urzędnik, cenzor i referent w konsulacie, potem pięć jako jeniec w stalagu. W tym czasie prawie nie pisał.

Według czarnej legendy przez resztę życia pił, miotał się i awanturował. Jednak dorobek, jaki zostawił, imponuje. Blisko tysiąc wierszy i poematów, kilka powieści, „Zielone Gęsi” i „Listy z fiołkiem”, Notatnik z Altengrabow, tłumaczenia. W tym przekład Ody do radości Schillera, dziś hymnu Unii Europejskiej.

Tak, pił, miotał się i awanturował, ale ani tak bardzo, jak pisali ci, którzy mu zazdrościli, ani tak długo, by przepić talent.
Próbowano zamknąć go w klatce. Na zjeździe Związku Literatów Polskich w 1950 roku zażądano, żeby oczyścił swoje wiersze z burżuazyjnych pięknostek. Bo tylko poezja klarownych idei trafi do ludu.
„Słuszniej byłoby, gdyby Gałczyński ukręcił łeb temu «rozwydrzonemu kanarkowi», który zagnieździł się w jego wierszach” – padło z trybuny.
– Kanarkowi można łeb ukręcić, ale wtedy wszyscy zobaczą klatkę. Co zrobić z klatką, koledzy? – zapytał Gałczyński.

Pogrzeb miał skromny. Owszem, na Powązkach, ale w bocznej alejce. Trumnę, zamiast w Pałacu Prymasowskim, wystawiono w ceglanej budzie na końcu cmentarza.
– Czego wy chcecie? – zapytał Stefan Kisielewski. – Przecież to był wielki poeta, więc go musieli chować po cichu, żeby nie drażnić małych.

Loading...