βW powojennej zawierusze niknΔΕo wszystko, a przede wszystkim ludzkie losy.
NaleΕΌaΕam do ludzi, ktΓ³rzy nigdy nie powinni siΔ urodziΔ, nie mieli bowiem szansy na to, by nauczyΔ siΔ ΕΌyΔ. ByΕam dzieckiem otchΕani, wytworem chaosu, bezpaΕskim pyΕem na gruzach historii. Po wojnie byΕo nas piΔtnaΕcie milionΓ³w. W Polsce pΓ³Εtora. DwadzieΕcia dwa procent caΕego mΕodego pokolenia. Ziemie odzyskane, ziemie utracone, a dzieci bezprzymiotnikoweβ.
βKonturyβ to przejmujΔ ca opowieΕΔ o Wandzie JeΕΌyΕskiej β urodzonej w ostatnich dniach wojny dziewczynie, prΓ³bujΔ cej okieΕznaΔ najwiΔkszy z ΕΌywioΕΓ³w i zawrΓ³ciΔ bieg wΕasnego losu. Zdana wyΕΔ cznie na siebie, radziΔ musi sobie w Εwiecie nieprzyjaznym, bezlitosnym i wystawiajΔ cym jΔ najciΔΕΌsze prΓ³by. RΔkΔ wyciΔ gajΔ do niej Franek ΕwiatΕo i Urban SierpiΕski β ktΓ³ra z nich jest pomocΔ , a ktΓ³ra przekleΕstwem, Wanda ma przekonaΔ siΔ dopiero po latach.
βBrakowaΕo mi wszystkiego, nawet dokumentΓ³w poΕwiadczajΔ cych, ΕΌe siΔ urodziΕam, ΕΌe skΔ dΕ pochodzΔ, ΕΌe ktoΕ mnie na ten Εwiat przywiΓ³dΕ i z jakiegoΕ powoduβ.

