Nie da się zrozumieć Ewangelii bez Starego Testamentu. Czytając Ewangelię bez zakorzenienia w Starym Przymierzu, bardzo wiele się traci. Stary Testament wydaje się jednak trudny, zagmatwany i zupełnie niedzisiejszy. W dodatku święta księga opowiada historie, których bohaterowie często powinni się wstydzić .
Niektóre księgi Pisma Świętego pełne są intryg, przemocy, sojuszy, zdrad i niestety większość z nas się na tym zatrzymuje. Czytając niektóre księgi, można pobrudzić się
tryskającą krwią któregoś z mordowanych królów, zgorszyć się brutalnością Słowa Bożego i nic z niego nie zrozumieć. Gorszymy się Bogiem Starego Przymierza, zamiast się nim zachwycić.
Zapominamy, że historie biblijne były pierwotnie zaadresowane do Izraelczyków mniej więcej 3 tysiące lat temu, a nie Polaków w XXI wieku.

