SΕabi nie majΔ szans. Ubodzy, z prowincji, trafiajΔ do wielkiego miasta, gdzie Εatwo padajΔ ofiarΔ ludzi bogatych, moΕΌnych, pozbawionych uczuΔ.
A zaczyna siΔ od skradzionej monety. Philip Marlowe ma jΔ odzyskaΔ. DziΔki temu wchodzi w Εwiat przesycony niewypowiedzianymi groΕΊbami, znuΕΌeniem, sΕaboΕciΔ i siΕΔ . I robi co moΕΌe, ΕΌeby ocaliΔ niewinnΔ osobΔ.
Chandler to mistrz nastroju i jΔzyka. Nikt, tak jak on, nie potrafi w jednym zdaniu opisaΔ istoty rzeczy. Od chropawych zawoΕaΕ mieszkaΕcΓ³w przemysΕowych przedmieΕΔ po mdΕo gΕadkie sΕΓ³wka bogatych prΓ³ΕΌniakΓ³w – wszystkie tony i rejestry brzmiΔ prawdziwie. Po raz pierwszy moΕΌemy je doceniΔ dziΔki nowemu tΕumaczeniu Bartosza Czartoryskiego!

