Po raz kolejny odwiedzamy Tynczyn, wieΕ nad brzegiem Huczwy, by poznaΔ dalszy ciΔ g opowieΕci inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami.
Gdy wielki Εwiat martwi siΔ krachem na nowojorskiej gieΕdzie i olimpiadΔ w Los Angeles, Tynczyn mΓ³wi o Εlubie DoΕegΓ³wny z Dyziem Adamczukiem.
Gdy Polska ΕΌyje przewrotem majowym, wyborami “brzeskimi” i konstytucjΔ kwietniowΔ , ludzie w Tynczynie wciΔ ΕΌ siΔ spierajΔ , czy JadΕΊka Adamczukowa ukradΕa krowΔ Kornelowiczowej czy teΕΌ nie.
CzyΕΌby tutejsi chΕopi nie wiedzieli, co siΔ dzieje na Εwiecie? OczywiΕcie, ΕΌe wiedzΔ , wszak czytajΔ gazety. WaΕΌniejsze jednak sΔ dla nich wΕasne sprawy. Trzeba dzieci nakarmiΔ, pole zaoraΔ, len zebraΔ, fasolΔ wyΕuskaΔ, a tu pogoda marna, droΕΌyzna postΔpuje, zarobiony pieniΔ dz z dnia na dzieΕ traci wartoΕΔ. Kto by siΔ przejmowaΕ wyborami w Niemczech, gdy do garnka nie ma co wΕoΕΌyΔ?
Okazuje siΔ jednak, ΕΌe historia ma wiΔkszy wpΕyw na losy zwykΕych szarych obywateli, niΕΌ im siΔ to wydaje. Kto by pomyΕlaΕ, ΕΌe zamach na Pierackiego w Warszawie rozpocznie lawinΔ zdarzeΕ, ktΓ³re wstrzΔ snΔ Tynczynem i na zawsze pozostanΔ w pamiΔci jego mieszkaΕcΓ³w.
Nikt nie ΕΌyje na marginesie historii, bo, jak powiedziaΕa Teofila Lipczewska: βCaΕa ta historia to ogromny gmach wzniesiony z milionΓ³w ludzkich ΕΌyΔβ.

