Polonia Bookstore Chicago

koszyk

Cart

Dear Readers, The Bookstore will be closed June 21st- July 5th. All orders placed between June 20th, 2024 and July 5th, 2024 will be processed and shipped starting with June 8th, 2024. We appreciate your patience and apologize for any inconvenience.
Best Seller

INTERNET CZAS SIE BAC

Availability: 1 In stock

Original price was: $19.50.Current price is: $6.82.

Wydawnictwo “Agora” Warszawa 2013, 288 pages (soft cover)

1 in stock

Add to Wishlist
Author: Wojciech Orlinski ISBN: 978-83-2681-298-9 Language: Polish Availability: 24h Year Published: 2013 Category:

“Koniec niewinnosci! Koniec bezkrytycznego zapatrzenia w dobrodziejstwa sieci! Jesli myslicie, ze dla was internet nie jest grozny, mylicie sie. Czas sie bac!
Nawet mieszkancy NRD nie byli inwigilowani przez Stasi tak skutecznie, jak my jestesmy codziennie inwigilowani w sieci. Nigdy w historii ludzkosci nie pojawila sie sytuacja, w ktorej wolnosc slowa, tajemnica korespondencji czy przeplywy pieniedzy zalezaly od kilku korporacji, ktorych dzialalnosc nie podlegala regulacjom. Politycy bawia sie Twitterem z gorliwoscia gimnazjalisty obdarowanego smartfonem na urodziny. Dziennikarze technologiczni ekscytuja sie kolejnymi wodotryskami w kolejnych wersjach gadzetow. Wiekszosc pieje z zachwytu, malo kto pyta o zagrozenia. A ja uwazam, ze najwyzszy czas zaczac pytac:
* Jak to sie stalo, ze internet; obiecujac nam wolnosc wyboru, te wolnosc nam odebral?
* A obiecujac absolutna wolnosc slowa, zrealizowal koszmar doskonalej cenzury?
* Dlaczego na wlasne zyczenie zrezygnowalismy w sieci z naszej prywatnosci i czy bylo warto?
* Czy siec tworzy nowe miejsca pracy, czy je zabiera?
* Jaka jest prawda o rewolucjach, ktore wybuchaja w serwisach spolecznosciowych, a zwyciezaja na ulicach?
* Jak swiat pograzyl sie w tym szalenstwie i czy da sie to jeszcze naprawic?” – Autor

Reviews

There are no reviews yet.

Be the first to review “INTERNET CZAS SIE BAC”

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Loading...