โSฤ dzฤ, ลผe wolny trzydziestomilionowy narรณd, posiadajฤ cy, skromnie liczฤ c, z piฤฤ milionรณw zawoลanych pijakรณw โ pisaล we wstฤpie do swego Sลownika pijackiego Julian Tuwim โ powinien mieฤ jakiล leksykon, jakฤ ล encyklopediฤ, w ktรณrej zabลysลyby ลwietnoลci mowy ojczystej w kieliszku odbite. A odbiลy siฤ takฤ wspaniaลฤ rozmaitoลciฤ barw, zadzwoniลy w szklanki i butelki takฤ symfoniฤ , rozbulgotaลy siฤ w przepastnych gardzielach takฤ pieลniฤ i takie w nich mnรณstwo odgลosรณw dawnego obyczaju i historii, ลผe nie wฤ tpiฤ, iลผ mรณj Linde pijacki znajdzie skromne uznanie nawet w oczach abstynentรณwโ.
โPrzez kilkadziesiฤ t lat, jakie od pierwszego wydania Sลownika pijackiego przeszลy, wypito niejeden ocean gorzaลki, caลe jฤzyki pijackie narodziลy siฤ i szczezลy, a jak nie caลe jฤzyki, to znaczne iloลci rzeczownikรณw i czasownikรณw zostaลy na gorzelnianฤ modลฤ zmodyfikowane, alkoholowo zmetaforyzowaneโ โ zauwaลผyล Jerzy Pilch.
Tฤ lukฤ prรณbuje uzupeลniฤ niniejsze wydanie wzbogacone o suplement obejmujฤ cy powojenne sลownictwo wokรณลalkoholowe, ktรณrego autorem jest Piotr Bikont.

