KsiΔ ΕΌka Edyty ZemΕy to kolejny po βArmii w ruinieβ wstrzΔ sajΔ cy raport o stanie polskiej armii widziany oczami generaΕΓ³w i oficerΓ³w.
βGrozi nam wojna, a nie wykorzystujemy doΕwiadczeΕ tej wojny, ktΓ³ra siΔ toczy od kilku lat tuΕΌ od naszym nosem. Mamy wiΔc naszΔ armiΔ w rozsypce i zdestabilizowane przez Trumpa NATOβ – mΓ³wiΔ bez ogrΓ³dek.
Zamiast gotowych do walki jednostek, mamy rozbudowanΔ biurokracjΔ, przestarzaΕy sprzΔt i brak realnego przygotowania do wspΓ³Εczesnego pola walki: βZbudowaliΕmy sobie armiΔ sztabowcΓ³w. Departamenty, zarzΔ dy, inspektoraty, centra, sztaby, szkolnictwo, szpitalnictwo, jakieΕ jednostki kartografii, geografii, orkiestry pieΕni i taΕca. To sΔ Εwietne fuchy. JeΕΌeli wiΔc sobie uΕwiadomimy, ΕΌe w tej masie wojskowych urzΔdnikΓ³w jest tylko 30 tysiΔcy ΕΌoΕnierzy zdolnych do walki, to strach siΔ baΔβ.
Autorzy wypowiedzi ujawniajΔ kulisy chaosu, niekompetencji i iluzji wielkiej armii: βWojna na Ukrainie to wojna dronΓ³w. A my Εadujemy caΕΔ kasΔ w ciΔΕΌki sprzΔt i dΕugie lufy. Natomiast dronizacja pola walki nadal jest w naszej armii tylko hasΕem na konferencjach i sympozjach naukowych. Jakby to byΕo jakieΕ science fiction. Ukraina wcale nas nie obudziΕa.”

