Od trzydziestu pięciu lat robię w makulaturze i to jest moje love story.
Hrabal uwielbiał wystawiać monumentalne spektakle literackie na skromnych scenach. Goła żarówka, stara prasa hydrauliczna, zakrwawione papiery, a obok wygniecione reprodukcje mistrzów malarstwa oraz traktaty filozoficzne przeznaczone na przemiał. I jeden stary człowiek wygłaszający monolog, który na zawsze zapisał się w historii literatury światowej.
Zbyt głośna samotność to studium człowieczeństwa i studium upadku. Romantyczna opowieść o końcu świata. Hołd oddany śmierci i apoteoza życia. A jednocześnie, pomimo uniwersalności, opowieść o pojedynczym mężczyźnie, jego słabościach, inteligencji i kobietach.

